Piękna lekcja to była dla niejczytała książkę (chyba Rozmowy z Bogiem)

tam była ta historia opisana:

Donald idzie ulicą i spotyka człowieka, który leży na ziemi

i wyciąga ręce po pieniądze.

Donald mu daje i odchodzi.

Jednak po chwili wraca i pyta:

Dlaczego nie wstaniesz i nie pójdziesz do pracy i nie zarobisz?

Przecież świat jest pełen możliwościjest suto zastawionym stołem-

wystarczy tylko po to sięgnąć.

Człowiek popatrzył mu się prosto w oczy i odpowiedział:

A kto by Tobie przypomniał…KIM JESTEŚ?

Wow

 

„…ona , ta dziewczyna , nie rozumiała kiedyś, że może tak być, że niczego nikomu nie zabraknie

nie wiedziała bo nie znała

odtwarzała schemat z dzieciństwa – niezasługiwania,

brak poczucia własnej wartości, bogactwo tylko dla wybranych

takie przekonanie jej towarzyszyłobyła w braku bo nie była świadoma,

że można inaczej…”

A życie tak pięknie stawiało na jej drodze Cudownych Nauczycieli

Pewnego dnia zapukała do drzwi jej domu starsza kobieta.

Dziewczyna otworzyła trochę z przekonaniem,

że znów ktoś od niej czegoś chce

Kobieta popatrzyła się i powiedziała, ża ma już studiujące dzieci

gdyby dziewczyna mogłaby jej jakoś pomóc.

Może jakieś przechodzone ubraniaalbo jakieś niepotrzebne

przedmioty z domu np. parasol do ogrodubo to lato było i gorąco.

Dziewczyna oczywiście spakowała to, co miała i dodatkowo

(nie pytając wcale) dała Kobiecie pieniądze.

Pani bardzo podziękowała i pojechała rowerem w swoją stronę.

I ta sytuacja się powtarzała co jakiś czas.

Kobieta przyjeżdżała, pukała do drzwi, zabierała to, co było spakowane

i jakieś pieniądze i jechała dalej.

Jednak dziewczyna w tej sytuacji komfortowo się nie czuła

bo pomimo, że w jakiś sposób pomogła,

to póżniej zastanawiała się, czy może dała za mało tych pieniędzy

a może za dużopo co tyle?

Takie pytania nękały ją za każdą wizytą Kobiety.

Ta dziewczyna po prostu żyła w braku

(tylko o tym pojęcia nie miała)

dlatego bała się zapytać ile tak naprawdę Kobieta potrzebuje

i czy w ogóle potrzebuje tych pieniędzy

bo przecież nigdy o pieniądzach nie wspomniała.

Dziewczyna w pewnym momencie to sobie uświadomiła

i kiedy pojawiła się ponownie, zapytała wprost:

W czym mogę Pani pomóc? Czego Pani potrzebuje?

a ona na to odpowiedziała:

Mogłaby Pani dać mi coś do jedzenia?

W tym momencie zaskoczenie ogromne ogarnęło dziewczynę,

ponieważ nigdy tak naprawdę nie była zainteresowana jej potrzebą,

tylko sama decydowała czy coś, czy nie dać, z lęku,

że może będzie chciała za dużo, z obawy, że jej samej kiedyś może zabraknąć.

Poszła do kuchni i zaczęła pakować z szafki wszystko, co miała jeszcze nieotwarte

i podała Kobiecie w torbie.

Ona nie chciała żadnych pieniędzyze wzruszeniem wzięła,

podziękowała i pojechała

Dziewczyna miała wielu nauczycieli

idąc ulicą, kiedy widziała, że ktoś będzie prosił o pieniądze,

to często uciekała na drugą stronę …

czasami coś dała, bo jej wstyd było przed innymi, że patrzą i ci powiedzą…

ale nigdy nie zapytała, ile ktoś potrzebuje

to wszystko było z lęku, że jeśli komuś dam banknot,

to mi może zabraknąć, więc szpurała zawsze w drobnych

Życie płynęło a Nauczycieli było dużona każdym kroku

ich spotykała

już niby postanowiła, że zawsze da tyle, ile ktoś powie

no i życie znów przetestowało tę gotowość…

ona kiedyś inwestowała na giełdzie

będąc na jednym ze szkoleń u Birgera Schafermeiera,

wygrała 50 euro

On był wtedy jej Guru od inwestowania (wtedy jeszcze wierzyła w GURU),

więc kiedy on wyciągnął te 50 euro ze swojego portfela,

jako nagrodę dla uczestnika szkolenia,

to potraktowała ten banknot jak relikwię-on był święty

Postanowiła, że nigdy, przenigdy go nie wyda, nigdzie

Choćby jej na autostradzie paliwa brakło, to stopem pojedzie,

ale za ten banknot niczego nie kupi.

A Wszechświat wtedy do niej powiedział:

Jeśli jesteś gotowa dać innym to, czego potrzebują,

to dasz ten właśnie banknot od Birgera”…

No i ten ścisk w klatce piersiowej znów poczuła

i zaczęła negocjacje z Wszechświatem

O kurdeto ja chętnie dam złotówki, nawet więcej

ale nie to.please…”

Chwilę potrzebowała z tym pobyć…kilka dni

W końcu rozpoznała mechanizm i powiedziała:

Ok Boże, to jaki jest mój kolejny krok, jak mogę pomóc?

Komu mogę pomóc? Proszę o znak, abym wiedziała co robić.

Minęło kilka dni a jej znajoma Beatka Gogulska,

na fb udostępniła post z prośbą o wpłatę środków na konia,

który ma iść na rzeż. Jeśli zbierze się odpowiednia suma.

to konik zostanie uratowany.

Czytając dziewczyna poczuła, że te 50 euro tam właśnie ma trafić.

Poszła do kantoru, wymieniła na złotówki a potem na poczcie wpłaciła

całą kwotę na ten cel.

Jak ona się z tym pięknie czułajakie ciało miała rozlużnione

jakie to było dla niej uwalniającejakie to było doświadczenie

niesamowite

Od tamtej pory dziewczyna zauważyła, że tak naprawdę na ulicy

już prawie nikt nikt do niej nie podchodzi i niczego od niej nie chce

a jeśli już to albo złotówkę na papierosy,

albo jakieś 50 groszy

Niesamowite

Niesamowite

„…ona już zrozumiała, że nigdy jej niczego nie zabraknie

że zawsze ma tyle, ile ma mieć– ani za dużo ani za mało.

Zrozumiała, że pieniądze są narzędziem, abyśmy mogli tutaj

odrabiać swoje lekcje

dzisiaj jest w pełnej OBFITOŚCI I UFA,

że zawsze jest tak, jak ma być…

że życie jest bogactwem i dostatkiem

i to, że ktoś ma więcej to nie znaczy, że zabiera drugiemu.

Dzisiaj rozumie, że ŻYCIE JEST OGROMNĄ UCZTĄ

z suto zastawionym stołem

wystarczy tylko po to sięgnąć i się gościć…

ale można też usiąść pod tym stołem i zadowolić się

obcyckiwaniem spadających na podłogę kościi to też jest ok

WSZYSTKO JEST OK TAKIE, JAKIE JEST

BO WSZYSCY JESTEŚMY TUTAJ DLA SIEBIE W SŁUŻBIE

JESTEŚMY NA RÓWNI ZAWSZE

NAUCZYCIELEM I UCZNIEM JEDNOCZEŚNIE

Zrozumiała, że każdy ma swoje lekcje do odrobienia

i dzisiaj pomaga tylko wtedy, kiedy ktoś prosi

odpowiada wtedy, kiedy ktoś pyta

Z SZACUNKU DLA SIEBIE I WOLI DRUGIEGO CZŁOWIEKA.

Dzisiaj każdej osobie, którą spotka na ulicy,

właśnie w takiej roli, patrzy w oczy z zachwytem

i błogosławi jej mówiąc Fajnie, że JESTEŚ”…

bo wie, że JESTEŚMY WSZYSCY ENERGIĄ,

i JESTEŚMY POŁĄCZENI, więc w KAŻDYM NAPOTKANYM CZŁOWIEKU
JEST ONA

To, co zrozumiała jeszcze…że obfitość, bogactwo i dostatek

nie są tylko pieniędzmi

OBFITOŚĆ TO COŚ ZNACZNIE WIĘCEJ
TEGO SIĘ NIE MA
TO SIĘ PO PROSTU CZUJE…”

ta dziewczyna ma na imię

AGATA

Zobacz również:

”HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA” – historia prawdziwa

”HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA” – historia prawdziwa

„HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA”-historia prawdziwa …Ona, ta mała dziewczynkanie rozumiała dlaczego musi chodzić do kościoła,nie rozumiała, ale szła, bo kazał tata i mama…co tydzień do kościoła na mszę, na 11.30(to była msza dla dzieci)…rodzice wtedy wracali z mszy, z...

Kostka w grze

Kostka w grze

"Kostka w grze" …ona nie wiedziała kiedyś jak ważna jest uważność i obecność w danej chwili.Jaką potęgą jest teraźniejszość… ” Dziewczyna ( ONA )nie była nigdy fanką Slasha ( gitarzysty zespołu Guns N’ Roses ).Ona miała męża, który był ich fanem od dziecka chyba…...

Mów do mnie po ludzku

Mów do mnie po ludzku

"Mów do mnie po ludzku" …Ona kiedyś nie wiedziała, że odtwarza program,nie wiedziała, że nie jest SOBĄ,nie wiedziała, że żyje nie swoim życiem,nie wiedziała, że lojalnie niesie schemat z przeszłości …nieświadomie powielając go w swoim życiu „Pewnego dnia została...

Zapraszam na moją stronę FB: