„Mów do mnie po ludzku”

…Ona kiedyś nie wiedziała, że odtwarza program,
nie wiedziała, że nie jest SOBĄ,
nie wiedziała, że żyje nie swoim życiem,
nie wiedziała, że lojalnie niesie schemat z przeszłości …
nieświadomie powielając go w swoim życiu

„Pewnego dnia została zaroszona na spotkanie biznesowe.
Zaprosiła ją znajoma.
Najpierw miały spotkać się same ale potem było tak,
że jeszcze dołączył lider tej znajomej.
Bo to było spotkanie dotyczące firmy marketingu sieciowego (MLM).
Zaczęło się spotkanie …niesamowicie sztywna atmosfera…

Ona działała kiedyś też w taki sposób
to bardzo dobrze rozumiała zachowanie i sposób rozmowy tych osób
( ale to dopiero było potem, to zrozumienie…)

Wtedy poirytowana była trochę, bo ten dialog był wyuczony
i tym samym sztuczny.
Powiedziała więc do swoich rozmówców :
(oceniając oczywiście…bo kiedyś tylko tak umiała)
„Dlaczego nie zachowujecie się naturalnie?
  Dlaczego nie mówicie z serca ?
  Dlaczego nie jesteście spontaniczni?
  Dlaczego powtarzacie te same , utarte slogany od lat?
  Dlaczego nie słuchacie mnie i moich potrzeb?”
  Dlaczego? Dlaczego?…”

Oni jej nie rozumieli.
Oni słuchali ale jej nie usłyszeli…

ale…

ona też słuchała
ale ich nie usłyszała…

…oceniała, szydziła, wywyższała się, że wie lepiej,
czuła się lepsza…
Tym sposobem , nie sposób było się usłyszeć.

Jedyne co umieli to:
powymieniali się potokiem słów,
trochę się pośmiali jeden z drugiego, poszydzili z siebie,
racje swoje przeforsować próbowali…
i tak w kółko…

Trwało to jakiś czas.
Po czym podziękowali sobie (bo wypada),
rękę podali i pożegnali.

Czuła się po tym spotkaniu jakoś dziwnie.
Niby fajnie, niby niefajnie.
Nie wiedziała co jest na rzeczy,
ale w głębi serca czuła, że coś jest nie tak.
Nie czuła się z tym dobrze… pytała siebie:
” Dlaczego tak jest, że nie mam wewnętrznego spokoju…
że niby na pozór potrafię się dogadać …
ale pomimo słuchania , nie słyszę drugiego człowieka…”

Ona już teraz wie…
nie jest możliwym usłyszeć drugiego człowieka,
nie słysząc SIEBIE.
Nie jest możliwe,
jeśli dwie osoby, które nie mają świadomości,
że odgrywają nie swoje role, usłyszały się.
Po prostu nie jest to możliwe.

Kluczem do usłyszenia drugiego człowieka jest uświadomienie sobie
programów wgranych nam od dziecka i jeszcze wcześniej, które odpalają
się automatycznie podczas rozmowy.
Dzisiaj ona to wie…
bo uświadomiła sobie nie swoje przekonania i mechanizmy,
I że odgrywała nie swoje role.
Była aktorką nieświadomą,
więc nie obwinia siebie za nic a tym samym
nie obwinia i nie ocenia już nikogo.

Ona dzisiaj tylko obserwuje podczas rozmów
i ze zrozumieniem i pełną akceptacją
i miłością, która nie stawia żadnych warunków
potrafi poczuć i zobaczyć czy drugim człowiekiem kieruje
program czy świadomy wybór.
Ona wie, że WYBIERA się tylko wtedy
gdy jesteśmy ŚWIADOMI…
a kiedy jesteśmy PROGRAMEM
to NIE WYBIERAMY !!!!!
Działamy z automatu.

Ona wie, że świadomy wybór nigdy nie będzie
krzywdą, upokorzeniem, chciwością, zawiścią,
potępieniem, zazdrością, ocenianiem …
bo Świadomy człowiek wie, że JESTEŚMY WSZYSCY ENERGIĄ,
że JESTEŚMY WSZYSCY POŁĄCZENI
czyniąc drugiemu … czyni tym samym SOBIE.
Wybiera więc działanie w miłości i szacunku,
życzliwości wobec każdego istnienia na tym świecie.

Ona teraz już to wie bo doświadczyła
i rozumie, że KAŻDY JEST, JAKI JEST
i to jest OK.
Jeśli ktoś robi krzywdę, znaczy to tylko,
że jeszcze sobie czegoś nie uświadomił
i inaczej nie potrafi.

Ona dzisiaj już potrafi kochać i akceptować KAŻDEGO ZE WSZYSTKIM CO W NIM…

Ona… to dziewczyna, która ma na imię
…AGATA

Zobacz również:

”HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA” – historia prawdziwa

”HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA” – historia prawdziwa

„HISTORIA PEWNEGO RÓŻAŃCA”-historia prawdziwa …Ona, ta mała dziewczynkanie rozumiała dlaczego musi chodzić do kościoła,nie rozumiała, ale szła, bo kazał tata i mama…co tydzień do kościoła na mszę, na 11.30(to była msza dla dzieci)…rodzice wtedy wracali z mszy, z...

Moja Babcia i ja…. Śmierć inaczej…. Historia prawdziwa

Moja Babcia i ja…. Śmierć inaczej…. Historia prawdziwa

Moja Babcia i ja…. Śmierć inaczej…. Historia prawdziwa   … nie wiedziała dlaczego nie lubi uczestniczyć w pogrzebach, nie oglądała ciał w trumnach…nie lubiła, nie rozumiała jeszcze wtedy dlaczego …była, ale zawsze gdzieś z tyłu w tłumie, stopień pokrewieństwa nie...

Kostka w grze

Kostka w grze

"Kostka w grze" …ona nie wiedziała kiedyś jak ważna jest uważność i obecność w danej chwili.Jaką potęgą jest teraźniejszość… ” Dziewczyna ( ONA )nie była nigdy fanką Slasha ( gitarzysty zespołu Guns N’ Roses ).Ona miała męża, który był ich fanem od dziecka chyba…...

Zapraszam na moją stronę FB: