Detox ciała i umysłu

„Muszę jeść, muszę pić… by żyć. Czy aby na pewno?”

 

Kochani, gdybyście niedawno (jakieś 5 miesięcy temu) powiedzieli mi, że nie muszę pić kawy aby funkcjonować, to bym Wam nie uwierzyła.
Gdybyście mi powiedzieli, że w zimie nie trzeba pić ciepłych napojów, ani ciepłych zupek.
Też bym Wam nie uwierzyła.

Nie wiem dlaczego, ale już od długiego czasu codziennie rano wstaję z intencją poszerzenia świadomości. Otwieram się na nowe doświadczenia w związku z tym.
Życie mnie poprowadziło w taki sposób, że postanowiłam zrobić sobie Detox sokowy.
Był to proces 12 dniowy oczyszczania CIAŁA I UMYSŁU.
Intencją moją nie było oczyszczanie ciała ani schudnięcie, tylko POSZERZENIE ŚWIADOMOŚCI.
Nie spodziewałam się wcale tego, czego doświadczyłam. Było to ogromnym dla mnie, pozytywnym zaskoczeniem.
Zaczęłam od 3 soków dziennie, potem stopniowo zmniejszałam do dwóch, potem do jednego, a potem był DRY FAST czyli dzień na sucho ( bez jedzenia i picia).
Efekt WOW…
Energii miałam full; skóra piękna, gładka, błyszcząca i aksamitna już na 4 dzień; 10 kg. mniej w 3 tygodnie; menstruacja bez bólu brzucha i głowy (wcześnie bóle były odczuwalne).
Codziennie ćwiczyłam jogę i pilates aby odbudować mięśnie oraz godzinny spacer.
Ruch jest bardzo ważny aby pobudzić energię w ciele oraz praktyka oddechowa.
To wszystko jest po to aby nie było zimno, ponieważ ciało podczas oczyszczania z toksyn się  wychładza na początku. Mitem jest, że trzeba pić ciepłe napoje.

Nie wiem jak to się stało, bo wcześniej nie planowałam i działam intuicyjnie w życiu…
12 dni zamieniło się w 3 miesiące na samych sokach.
Tak dobrze się czułam, ze nie czułam potrzeby jedzenia.
Lubię eksperymentować i po tym czasie zaczęłam podjadać przetworzone jedzenie i różnicę odczułam od razu. Spadek energii bo ciało pobierało na trawienie, menstruacja już z bólami brzucha i głowy i skóra już taka piękna nie była. Sińce pod oczami oraz wypryski wróciły.

 

Wdzięczna jestem

za to doświadczenie…

Uwolniłam się od największego mechanizmu, czyli potrzeby jedzenia. Zrozumiałam dlaczego ten proces nazywał się DETOX CIAŁA I UMYSŁU. Tak…bo umysł jest uwarunkowany i wierzy, że musimy jeść aby żyć.

A ja już mu nie wierzę w tą historię… bo doświadczyłam i wiem, że nie musimy. Dzisiaj mogę wybrać czy jem i co jem, ale już nie mówię, że muszę. Wiem, że nie muszę…

Tak naprawdę soki były tylko narzędziem w tym procesie aby przejść go w miarę naturalnie i powoli, czując się bezpiecznie, że jednak coś tam organizm dostaje.

To było dla mnie mega mocne i bardzo transformacyjne doświadczenie.
Po opanowaniu umysłu i zrozumieniu jak ten mechanizm działa, wszystko inne stało się bardziej jasne i klarowne.
Inne programy zaczęłam rozpoznawać i uwalniać.

Wdzięczna jestem bardzo, że sobie pozwoliłam.

Czuję, że mogę się z Tobą tym doświadczeniem podzielić,

więc zapraszam Cię serdecznie do mojej przestrzeni, jeśli tylko poczujesz…

Chętnie wesprę Cię w tym procesie.

Możemy się spotkać indywidualnie a także w grupie.

Jestem otwarta…
z miłością, Agata

w

Sesja indywidualna na żywo

Czas trwania 60 minut – 377 zł